Technika

Budowa starego suportu, cz. 2

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

fot25_img_0357

Niedawno wpadł mi w ręce stary dziecięcy rowerek typu Pelikan (ROMET). Mniej więcej ostatnie 15 lat przeleżał w garażu. Postanowiłem doprowadzić go do stanu używalności. Między innymi postanowiłem przejrzeć suport. Prawdopodobnie jeszcze nigdy nie był on rozbierany. Z ogólnego stanu roweru wniosłem, że wnętrze suportu jest pozbawione smaru. Przy okazji odkrywam, że coś jest nie tak z jednym z łożysk. Postanowiłem cały mechanizm rozebrać na czynniki pierwsze. Niestety, wnętrze okazało się mocno zniszczone. Koszyczek trzymający kulki łożyska z jednej strony stworzył jednolitą masę z resztkami smaru i innych substancji, których składu wolałem nie analizować.  Ponadto jedna z misek była pęknięta. Koniec końców postanowiłem kupić całkiem nowy mechanizm i samodzielnie go zamontować.


Zapraszam do lektury!

Tym razme przyszło mi się zmierzyć z suportem, do którego obie korby mocowane są na kliny (por. artykuł pt. "Budowa starego suportu, cz. 1"). Na swój użytek nazwałem go „suportem na dwa kliny”. Nie jest to suport zespolony, czyli nie składa się dosłownie z trzech elementów wkręcanych we wnętrze ramy. W suporcie starego typu można dotknąć każdego elementu tworzącego łożyska, poczuć zapach smaru...


W Trójmieście wciąż działa dobry warsztat rowerowy na ulicy Partyzantów (Wrszeszcz). Za około 60 pln wręczono mi widoczny na Fot. 1 szczelnie zamknięty woreczek pełen mechanicznych skarbów.

Wykorzystując elektroniczną wagę kuchenną (o nazwie 'Digital Kitchen Scale', czułość: 1 g, dokładność: nieznana) zwarzyłem jego metalową zawartość (Fot. 1). Wynik nie zachwyca: 439 g. Sporo, jak na suport w rowerku dziecięcym.

fot01_img_0301_komplet_wworku

Fot. 1. Kompletny suport w plastikowym worku

Po wyjęciu z worka wszystkich elementów okazuje się, że nie ma ich znowu aż tak wiele (Fot. 2).

fot02_img_0305_zlozeniowy

Fot. 2. Po uporządkowaniu

Sercem suportu nazwę ośkę na 2 kliny. Sama ośka wykonana jest z litego kawałka metalu i waży aż 256 g, co stanowi ponad połowę masy całego zestawu części składających się na suport (Fot. 3). Z grubsza ośka ma kształt długiego, niesymetrycznego walca. Np. ilości gwintu z obu stron nie są jednakowe. Z prawej strony Fot. 3 m.in. widoczne jest nacięcie, do którego pasuje spłaszczona część klina.

fot03_img_0307_oska_wydrazenie

Fot. 3. Ośka w całej okazałości

Podobne nacięcie znajduje się z lewej strony ośki (por. Fot. 4).

fot04_img_0308_oska_naklin

Fot. 4. Ośka, widoczne nacięcie pasujące do klina

Klin, a w zasadzie zespół klina, to przedlinie, klin właściwy i zaklinie... Nie nie, zaraz, jeszcze raz. Fot. 5, zespół klina, od lewej: klin, podkładka i nakrętka. Pojedynczy zespół klina waży 20 g.

fot05_img_0310_klin

Fot. 5. Zespół klina

Na Fot. 6 starałem się oddać sposób połączenia pomiędzy klinem a ośką. Spłaszczona część klina przylega do płaskiej części osi (por. Fot. 3 oraz Fot. 4). Nakrętka przytrzymuje klin w jednej pozycji i chroni klin przed poluzowaniem.

fot06_img_0311_kliny_przyosi

Fot. 6. Pasowanie klina do ośki

Na Fot. 7 widoczne są elementy tworzące łożysko od strony korby zespolonej z kołem zębatym. Od lewej: miska łożyska, kulki łożyska trzymane przez tzw. koszyczek, stożek oraz osłona. Zadaniem koszyczka jest przytrzymywanie kulek w jednakowej odległości od siebie. Wspomniana miska oraz stożek tworzą bieżnie dla kulek. Stożek to nakrętka (wnętrze jest gwintowane), której zewnętrzna powierzchnia współpracuje z kulkami - kulki po niej 'biegają', toczą się. Stąd nazwa 'bieżnia'. Ponadto nakrętka-stożek ma profil zbliżony do stożka. Inna spotykana nazwa dla stożka to konus.

Wspólnie te elementy tworzą łożysko, czyli element, który umożliwia obracanie się jednego elementu względem drugiego przy bardzo małych stratach energii na tarcie. Miska jest sztywno połączona z ramą roweru (nie porusza się). Stożek jest sztywno połączony z ośką, na którą przenoszony jest moment obrotowy z pedałów poprzez korby. Ośka poprzez stożki styka się wyłącznie z kulkami. Kulki pośredniczą między ośką a miskami i ramą roweru. Kulki mogą się obracać. Obciążenie przykładane do ośki rozkłada się na równomiernie rozłożone na obwodzie ośki kulki, utrzymywane w jednakowych odległościach od siebie przez koszyczki. Zmniejszeniu tarcia służy smar, w którym zanurzone są kulki.

fot07_img_0318_A

Fot. 7. Zespół łożyska od strony korby z kołem zębatym (prawa strona roweru)

Na Fot. 8 ta sama sekwencja elementów, co na Fot. 7, ale tym razem wszystkie elementy zostały obrócone.

Dla kronikarskiej rzetelności: 1 koszyczek z kulkami wg mojej wagi waży 14 g. Jedna miska to 32 g.

fot08_img_0317

Fot. 8. Jak na Fot. 7, ale po odwróceniu wszystkich elementów

Na Fot. 9 widoczne są elementy tworzące łożysko od strony drugiej korby, tej bez koła zębatego. Kolejno od lewej są to: miska, koszyczek z kulkami i stożek zespolony z osłonką (stożek i osłonka nie dają się rozdzielić).

fot09_img_0321_A

Fot. 9. Zespół łożyska od strony korby bez koła zębatego

Na Fot. 10 ta sama sekwencja elementów, co na Fot. 9, ale tym razem wszystkie elementy zostały obrócone. Zewnętrzna część stożka zespolonego z osłonką ma nacięcia pasujące do specjalnego, prostego klucza, który służy przede wszystkim do blokowania stożka na ośce.

fot10_img_0323_B

Fot. 10. Jak na Fot. 9, ale po odwróceniu elementów

Rozpoczynam składanie mechanizmu suportu „na sucho”, czyli bez smaru. Zaczynam od strony korby z kołem zębatym. Ośka od strony koła zębatego ma naniesionych więcej zwojów gwintu. W poprzek gwintu wykonano widoczne nacięcie (Fot. 11). Najpierw na ośkę zakładam miskę.

fot11_img_0337

Fot. 11. Najpierw miska

Następnie nakładam koszyczek z kulkami. Zwracam uwagę na sposób ułożenia koszyczka: kulkami do miski (Fot. 12).

fot12_img_0336

Fot. 12. Potem koszyczek z kulkami

Następnie nakręcam stożek (Fot. 13). Gwint z prawej strony ośki ma lewy kierunek. Oznacza to, że nakręcamy nakrętkę kręcąc w lewą stronę, a odkręcamy kręcąc w stronę prawą.

fot13_img_0335

Fot. 13. Następnie stożek

Ostatni element to osłonka (Fot. 14). Jej zadanie polega przede wszystkim na ochronie wnętrza łożyska przed zanieczyszczeniami i w pewnym zakresie przed wilgocią. W powierzchni osłonki widoczne są wgłębienia, które pasują do nacięć w stożku. Dzięki tym nacięciom obracając osłonką można jednocześnie obrócić stożkiem. Możę się to przydać podczas skręcania suportu.

fot14_img_0334

Fot. 14. Dalej osłonka

Kolejnym elementem, który do tej pory nie został bliżej przedstawiony czytelnikowi, jest podkładka o okrągłym brzegu (Fot. 15). Wewnętrzny brzeg podkładki posiada ząb pasujący do wspomnianego nacięcia w gwincie ośki. Dzięki niemu podkładka nie może się obracać wokół ośki, co przydaje się przy dokręcaniu nakrętek.

fot15_img_0333

Fot. 15. Podkładka z zębem

Ostatni element to nakrętka sześciokątna (Fot. 16). To za jej pomocą skręcamy cały suport. W zasadzie gdzie cała trudność, zapyta ktoś: wystarczy przecież dokręcić jedną nakrętkę...

Dwie kolejno nakręcone nakrętki, jedna za drugą, dobrze się nawzajem blokują: pierwszą nakrętką jest stożek, drugą nakrętka sześciokątna. Skręcanie polega na tym, że jedną dłonią przytrzymujemy osłonkę, która poprzez rowki przytrzymuje w miejscu stożek. Drugą ręką, kluczem, dokręcamy nakrętkę sześciokątną.

Prawa część ośki ma nieco więcej gwintu. Dzięki temu możliwa jest regulacja odległości nakrętek od krawędzi ośki.

fot16_img_0332

Fot. 16. Na końcu nakrętka

Na Fot. 17 prawa część suportu po zmontowaniu.

fot17_img_0327

Fot. 17. Kompletne łożysko od strony korby z kołem zębatym

Czas na stronę lewą, czyli od strony drugiej korby, tej bez koła zębatego. Zaczynam od miski (Fot. 18).

fot18_img_0341

Fot. 18. Najpierw miska

Następnie na ośkę nakładam koszyczek. Ponownie podkreślam sposób ułożenia koszyczka wewnątrz miski: „kulkami do środka”.

fot19_img_0340

Fot. 19. Następnie koszyczek z kulkami

Ostatni element tworzący łożysko od lewej strony to stożek zespolony z osłonką (Fot. 20).

fot20_img_0338

Fot. 20. Ostatni element to stożek zespolony z osłonką

Na Fot. 21 ośka wraz ze skręconymi „na sucho” zespołami łożysk. Przypomina to trochę miniaturkę sztangi czy też tzw. zestawu kołowego.

fot21_img_0324

Fot. 21. Zmontowany suport

Na Fot. 22 widoczne w całej okazałości korby, wymienione już kilkukrotnie z nazwy. Po lewej korba zakładana po lewej stronie roweru, po prawej korba zespolona z kołem zębatym zakładana po prawej stronie roweru. (Strony prawa i lewa odpowiadają orientacji rowerzysty w sytuacji, gdy oburącz trzyma kierownicę, a szlachetną część ciała ma umieszczoną na lub w pobliżu siodełka). Szerszy koniec korb nazwę „główką”. Otwory w główkach nie są nagwintowane. Większe otwory w główkach pasują rozmiarem do zewnętrznej średnicy ośki. Mniejsze otwory, umieszczone pod kątem prostym do większych, pasują do rozmiaru klinów.
Węższe otwory w korbach, znajdujące się na drugim końcu korby, są nagwintowane. W nie wkręcimy pedały.

fot22_img_0346

Fot. 22. Korby: lewa i prawa

Fot. 23 przedstawia klinowisko z korbowiskiem, czyli zespoły klinów i zespół korb wraz z ośką samą nią ;-)

fot23_img_0347

Fot. 23. Korby, kliny i ośka

Fot. 24 ilustruje połączenie wyżej wymienionych elementów. Całość, połączona nawet prowizorycznie, nieźle się trzyma. Kliny sztywno blokują korby do osi. Przy tej okazji mogłem przećwiczyć, że jest tylko jedno położenie, w którym korby dają się ustawić względem siebie o kąt półpełny. Jeżeli klin zostanie włożony z drugiej strony otworu w główce korby, to można ją zablokować w położeniu, które nie da kąta półpełnego.

fot24_img_0356

Fot. 24. Ośka i korby zamocowane za pomocą klinów

Na Fot. 25 dodałem jeszcze dodatkowo układy łożysk. Na tej fotografii mamy więc wszystko oprócz... obudowy suportu, którą stanowi rama. I tak jakoś to się kręci ;-) Pozostaje teraz to wszystko zamontować we wnętrzu ramy. W zasadzie artykuł o suporcie mógłby się w tym momencie skończyć, ale na dobrą sprawę zabawa dopiero się rozpoczyna.

fot25_img_0357

Fot. 25. Wszystkie elementy suportu nałożone na ośkę. Dodatkowo na końcach ośki zamocowane obie korby

Przykładowa goła rama, czyli rama bez jakiegokolwiek osprzętu, wygląda tak, jak na Fot. 26. Szczególną uwagę proponuję zwrócić na element, który stanowi gniazdo suportu. W dużym uproszczeniu jest to kawałek rurki o odpowiedniej średnicy zespawany z pozostałymi rurami tworzącymi ramę. A po ludzku mówiąc gniazdo suportu to miejsce, gdzie mieszka ośka :-)

Uwaga dla miłośników filmów szpiegowskich zasugerowana mi onegdaj przez TomaW: okolice gniazda suportu nadają się do przechowywania mikrofilmów, ukrycia diamentów i innych akcesoriów, które mają pozostać w ciemnym sekretnym ukryciu, a jednak w pobliżu d...

fot26_img_0362

Fot. 26. Goła rama. Widoczne gniazdu suportu

Zaczynamy od dopasowania misek do gniazda suportu (Fot. 27).

fot27_img_0364

Fot. 27. Miska przygotowana do montażu w gnieździe suportu

Montaż misek polega na ich szczelnym dopasowaniu do gniazda suportu. Jest to jedna z niewielu czynności, przy której możemy posłużyć się młotkiem. Warto użyć kawałka deski, który pomoże równomiernie rozłożyć energię uderzeń młotka i ochroni wrażliwe brzegi miski. Kładziemy ramę na w miarę równej powierzchni, układamy miskę w gnieździe suportu i pukamy, pukamy, pukamy (Fot. 28). Co jakiś czas sprawdzamy, czy miska równomiernie osiada.

W podobny sposób usuwamy stare miski z gniazda suportu. Musimy je wybić, względnie wycisnąć. Możemy się posłużyć dużym śrubokrętem 'pobijakiem'. ('Pobijak' to śrubokręt, którego grot przechodzi przez całą długość rączki. Dzięki temu uderzenia młotka przenoszą się na grot, a nie na rączkę).

fot28_img_0365

Fot. 28. Nabijanie miski suportu

Na Fot. 29 miska już wciśnięta w gniazdo suportu. Tę samą sekwencję stuków i puków powtarzamy z drugiej strony ramy.

fot29_img_0366

Fot. 29. Nabita miska suportu

Składanie suportu rozpoczynamy od prawej strony ramy. Pierwszy krok to umieszczenie w misce koszyczka z kulkami (Fot. 30). Przypominam o właściwej orientacji koszyczka.

fot30_img_0367

Fot. 30. Koszyczek w misce suportu

Ciąg dalszy polega na nakręceniu stożka zespolonego z nakrętką na ośkę, aż do samego końca gwintu (Fot. 31).

fot31_img_0369

Fot. 31. Stożek nakręcony na ośkę aż do końca gwintu

Wkładamy ośkę w gniazdo suportu i mamy już złożone prawe łożysko (Fot. 32).

fot32_img_0370

Fot. 32. Zmontowane prawe łożysko

Kontynuujemy składanie mechanizmu suportu z drugiej strony roweru (Fot. 33).

fot33_img_0371

Fot. 33.  Do złożenia została drugie łożysko

Podobnie jak poprzednio, do miskiw kładamy koszyczek (Fot. 34). Przypominam o prawidłowej orientacji!

fot34_img_0372

Fot. 34. Koszyczek w misce

Następny w kolejności element to stożek (Fot. 35). Dokręcamy go na tyle, by wybrać luzy, ale jednocześnie by nie zablokować łożysk. Przypominam o lewym gwincie!

fot35_img_0373

Fot. 35. Stożek

Następnie nakładamy osłonkę (Fot. 36).

fot36_img_0374

Fot. 36. Osłonka

Teraz czas na podkładkę z zębem pasującym do rowku ośki (Fot. 37).

fot37_img_0375

Fot. 37. Podkładka z zębem pasuje do rowka w ośce

Wreszcie ostatnia nakrętka (Fot. 38). Na fotografiach wszystko wygląda łatwo i przyjemnie. W rzeczywistości moment skręcenia suportu wymaga nieco wprawy, którą można jednak samodzielnie zdobyć w ciągu najdalej kilkunastu minut. Zadanie polega na tym, by ciasno skręcić zewnętrzną nakrętkę (tzw. kontrę), wybrać możliwie dużo luzu, ale jednocześnie nie skręcić łożysk za mocno. Jedyna wskazówka, jaką potrafię dać, brzmi: po skręceniu ośka powinna się swobodnie obracać. O wybieraniu luzów można napisać sporo. Czasami nic nie zastąpi cierpliwości oraz metody prób i błędów. To jedna z tych chwil :-) Pewnie narażę się tymi słowami starym wyjadaczom, takim jak MM, którym wystarczą do prawidłowego skręcenia suportu trzy ruchy kluczem francuskim.

fot38_img_0376

Fot. 38. Nakrętka kontrująca

 

Pozostaje założyć korby i zabić kliny. Ale to już temat na kolejny artykuł...

Comments (2)
dlugosc mufy
2niedziela, 05, luty 2012 14:36
olek
Kolego swietny opis, czy mozesz jeszcze podac wymiary wkladu suportowego do waganta?
czy to by pasowalo?
http://www.sklep-milou.pl/Suport_na_kliny__wciskane_miski_komplet-562.html

z gory dzieki
Kolejny świetny artykuł. Dzięki
1wtorek, 16, sierpień 2011 21:04
Sorento
Powiedz, gdzie mogę jeszcze kupić taką korbę i suport? Masz może numer telefonu do tego sklepu rowerowego? Może wyślą mi podobną paczuszkę:)

Add your comment

Your name:
Your email:
Your website:
Subject:
Comment:
 
Ochrona antyspamowa