Technika

Separator nafty

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

 

fot06_320_img_4843_Wybr2

 

W artykule proponuję samodzielną budowę „separatora nafty”, czyli butelki z rurką :-). Ten prosty przyrząd wykorzystuje zjawisko separacji roztworów w nafcie. Nafta to jeden z tańszych i jednocześnie wygodnych sposobów czyszczenia różnych metalowych części z pozostałości smaru oraz innych zabrudzeń. (Mówiąc o czyszczeniu metalowych elementów mam na myśli przede wszystkim czyszczenie łańcucha rowerowego). Skutecznie i szybko rozpuszcza smar. Po kontakcie z czyszczonymi elementami wystarczy roztwór nafty odstawić na kilka godzin. Po tym czasie cięższe od nafty zabrudzenia zgromadzą się w dolnej części separatora, a lżejsza nafta w górnej części. Wystarczy teraz odlać lżejszą, oczyszczoną naftę, by móc ją ponownie wykorzystać. Powtarzając tę procedurę zaoszczędzimy nieco pieniędzy oraz środowisko.


Zapraszam do lektury!

Nafta, czyli żółtawa, palna ciecz, którą wykorzystamy jako rozpuszczalnik smaru, została wynaleziona przez Polaka, Filipa Waltera.

 

Separacja, czyli proces rozdzielania fraz mieszaniny niejednorodnej dwóch cieczy, np. wody i alkoholu etylowego, nafty i rozpuszczonych w niej zabrudzeń.

 

Pół litra nafty kosztuje (luty 2009) 6,30 pln. Zdarzało się, że w sklepach ten artykuł występował pod inną nazwą, bo czysta nafta podpadało pod paliwo, a więc była objęta akcyzą. Trzeba więc zachować nieco czujności.

 

Budowę separatora zaczynamy od zgromadzenia podstawowych materiałów oraz narzędzi. Oszacujemy także czas wykonania.


Materiały:
a) duża butelka PET po ulubionym napoju, najlepiej o pojemności 1.5 lub nawet 2 l wraz z korkiem,
b) gumowy wężyk o średnicy około 0,5 cm i długości około 40 cm,
c) skrawki folii,
d) kawałek drutu,
e) nieco kleju termoplastycznego,
f) lejek (opcja).

  • Ze zdobyciem butelki PET pustej lub jeszcze pełnej ulubionego napoju nie powinno być żadnych problemów :-]
  • Gumowy wężyk można kupić w sklepach z artykułami samochodowymi, np. w dawnych „polmozbytach” lub w hipermarketach budowlanych. Pół metra wężyka powinno kosztować dosłownie parę złotych.
  • Skrawki folii możemy wyciąć np. z foliowej torby. Warto wybrać torbę o nieco grubszej folii!
  • Kawałek drutu w każdym polskim domu ;-]

 

Narzędzia:
a) lutownica,
b) pistolet do kleju termoplastycznego oraz sam klej,
c) nożyczki,
d) kombinerki.

Czas wykonania: 10-15 min.

 

Zaczynamy!

 

 

1. Najważniejszym elementem naszego separatora nafty jest duża butelka PET, np. po ulubionym napoju. Z doświadczenia zalecam, by była to butelka przynajmniej o pojemności 1,5 l. Warto, by była to butelka przezroczysta. Dzięki temu będziemy w stanie ocenić „na oko” stopień czystości (klarowności) oraz kolor nafty. Zrywamy z butelki wszelkie etykiety. Dzięki temu będziemy mogli obserwować zawartość butelki. Następnym krokiem powinno być umycie butelki: wnętrze przepłukujemy, usuwając resztki ulubionego napoju, z zewnątrz usuwamy ewentualne resztki etykiety lub kleju spajającego etykietę z butelką.

2. Rozgrzewamy lutownicę. Po nagrzaniu wypalamy grotem otwór w dnie butelki, najlepiej pośrodku. Średnica otworu powinna być minimalnie większa od średnicy wężyka.

 

fot01_320_img_4826_lutownica

Fot. 01. Wypalamy otwór w dnie butelki PET

3. Równo przycinamy koniec wężyka. Wprowadzamy koniec wężyka do właśnie wykonanego otworu. Koniec wężyka powinien wystawać możliwie mało ponad dno butelki. Innymi słowy wężyk powinien łączyć się bezpośrednio z dnem butelki.

4. Rozgrzewamy pistolet do kleju termoplastycznego.

fot02_320_img_4830_PistoletKlej

Fot. 02. Dno butelki z wężykiem oraz pistolet do kleju termoplastycznego

5. Uszczelnienie styku wężyka z butelką za pomocą kleju termoplastycznego.

6. Czekamy, aż klej ostygnie i stwardnieje.

fot03_320_img_4833_Klejenie

Fot. 03. Uszczelnienie styku wężyka z butelką za pomocą kleju termoplastycznego.

7. Umieszczenie wężyka bezpośrednio w dnie butelki spowoduje, że nie będzie można jej ustawić na poziomej powierzchni. Z tego względu dorobimy do butelki „uszy”, które pozwolą nam na zawieszenie jej np. na gwoździu.

Wycinamy nożyczkami dwa równe paski z torby foliowej. Przyklejamy paski do butelki tym samym klejem termoplastycznym.

fot04_320_img_4835_Uszka

Fot. 04. Wieszadła dla naszego separatora

8. Wyginamy kawałek drutu – mogą się przydać kombinerki. Jeden koniec owijamy dookoła szyjki butelki, a drugi będzie służył do przytrzymywania luźnego końca wężyka połączonego z dnem butelki. Na końcu drutu warto zrobić małe „oczko”, do którego będzie pasował koniec wężyka.

fot05_320_img_4838_Drucik

Fot. 05. Wyginamy kawałek drutu

Gotowe! Tak oto z butelki z gumowym wężykiem narodził się tytułowy separator. Uzupełnieniem właśnie wykonanego separatora może być lejek ułatwiający przelewanie nafty.

fot06_320_img_4843_Wybr2

Fot. 06. Separator w pełnej krasie

 

Próba techniczna

Zabezpieczamy luźny koniec wężyka tak, aby mniej więcej znajdował się na wysokości szyjki butelki. Napełniamy separator wodą mniej więcej w 1/3. Zakręcamy korek. Odczepiamy wężyk. Mamy teraz dwie możliwości. Albo umieszczamy luźny koniec wężyka znacznie poniżej dna butelki, albo lekko zasysamy ciecz z separatora. Wykorzystując zjawisko dążenia cieczy do stanu najniższej energii potencjalnej doprowadzamy do opróżnienia separatora.


Przykład użycia

Osobiście najczęściej wykorzystuję tego typu separator do czyszczenia łańcucha (osobny artykuł). Po zdjęciu łańcucha z roweru i wstępnym oczyszczeniu wrzucam go do dużej butelki PET i zalewam czystą naftą. Następnie energicznie potrząsam butelką. Po pewnym czasie nafta wyraźnie zmienia kolor na bardzo ciemny. Gdy uznam, że nafta wykonała swoje zadanie, to znaczy rozpuściła smar i inne zabrudzenia, przelewam zabrudzoną naftę do separatora. Następnie wieszam go na gwoździu w stabilnej pozycji. Po paru godzinach zlewam oczyszczoną naftę z separatora do osobnej butelki. Następnie oczyszczam separator z pozostałych na dnie zabrudzeń. Wlewam do środka separatora niewielką ilość wody z detergentem i energicznie potrząsam separatorem. Opróżniam separator przez filtr np. z ligniny. Lignina do śmieci...

 

Comments (4)
@Adamo
4poniedziałek, 31, styczeń 2011 17:03
mslonik
Poprawiłem. Słusznie. Dziękuję za wskazanie błędu. Pozdrawiam.
Łukasiewicz ??
3poniedziałek, 31, styczeń 2011 12:18
Adamo
Oj popraw się drogi Kolego ! Naftę o ile mi wiadomo pierwszy wyrafinował niejaki Filip Walter Chemik polskiego pochodzenia było to jeszcze zanim Łukasiewicz wynalazł lampę naftową ! Wynalezienie lampy naftowej po prostu spopularyzowało sama naftę która wcześniej nie miała po prostu zbyt wielu zastosowań .
ulepszenie
2niedziela, 02, maj 2010 17:17
SpoX
Jonasz syf po separacji zbierze się w tych pięciu nóżkach butelki a koniec wężyka będziesz miał powyżej tych nóżek. Ja bym jeszcze ulepszył ten separator dodając szmatę między szyjką butelki a lejkiem. Oddzieli to większe zanieczyszczenia i nafta szybciej będzie czysta. Można by dać jeszcze na koniec rurki (ten w butelce) kawałek szmaty z gęstymi włóknami. Zwolni to przepływ nafty przez rurkę ale zapobiegnie szybkiemu zasysaniu cieczy w butelce która przemieszczając się szybko może zebrać trochę syfu z dołu. Dodatkowo pełniłaby funkcję lekko filtrującą. Ale to już pozostawiam do testu koledze mslonikowi ponieważ cierpię na brak czasu. Pozdrawiam autora wiadomości.
Ps. jeśli przetestujesz moje ulepszenia i okażą się dobrym rozwiązaniem edytuj artykuł a dowiem się że nie pisałem na marne.
Niejasny ten opis
1niedziela, 18, kwiecień 2010 20:23
Jonasz
Przecież wężykiem wypłynie ten syf z dna...

Add your comment

Your name:
Your email:
Your website:
Subject:
Comment:
 
Ochrona antyspamowa